Simona Zacha Niszczak Coffee Writing
REFLECTIONS

#LITTLE MOMENTS – MAJ

Siadam przed pustym plikiem tekstowym i czuję w sobie taką niemoc, która mówi mi tylko dwa słowa. Za szybko. Czuję się jakbym zasnęła w połowie maja i obudziła się w czerwcu. Czas mija szybko, ucieka przez place nie wiadomo gdzie i jak. Dla mnie maj to był taki właśnie miesiąc przemyśleń nad płynącym czasem.
Nad tym co to właściwie znaczy, że czas to pieniądz, czym jest czas i czy mieć czas na coś to luksus. Zastanawiałam się ile blogów i kont śledziłabym gdyby dostęp do nich był płatny – to pomogło mi zweryfikować treści, które śledzę w internecie oraz ograniczyć je. Po takim katharsis na instagramie i w komputerze zyskałam nie tylko czas, ale i spokój. Myślę, że od czasu do czasu warto się zatrzymać i spojrzeć obiektywnie na pewne sprawy – zmieniamy się, dorastamy, poznajemy nowych ludzi, choć wciąż tęsknimy za starymi. Dobrze jest umieć pozwolić odejść przeszłości i zrobić miejsce na przyszłość. Takim właśnie miesiącem był dla mnie maj.

20200519 125705 1024x577 - #LITTLE MOMENTS - MAJ

Symbolicznie i filozoficznie, ale oto obchodziłam ostatnie urodziny z 2 z przodu, co siłą rzezy skłoniło mnie do przemyśleń na temat drogi, którą idę. Pora na głęboki wdech i łyk gorącej kawy. Pora zacząć żyć. I podsumowywać oczywiście.

Maj jest dla mnie szczególnym miesiącem, miałam dużo okazji do świętowania – urodziny, 75 rocznica zakończenia wojny, niderlandzki dzień mamy, polski dzień mamy… Tak i to był jeszcze ten miesiąc, kiedy skrupulatnie wypełniałam swoje trackery i tabelki. Dzięki temu widzę, że notorycznie zapominam o witaminach i że za późno chodzę spać.

20200501 181209 1024x576 - #LITTLE MOMENTS - MAJ

W tym roku maj powitał nas burzami i deszczem. Dobrze. Oczekiwaliśmy na deszcz po gorącym i parnym kwietniu. Poza tym udało mi się uchwycić piękne, błękitne niebo nad miejscowością, w której mieszkamy. Pogoda w Niderlandach chyba nigdy nie przestanie mnie zadziwiać – Mimo burzowego początku do końca miesiąca było raczej upalnie.Dużo chodziliśmy na spacery i był to jeden z najprzyjemniejszych momentów dnia. Zwiedzamy okolicę, monitorujemy postępy prac budowlanych, liczymy misie w oknach, wdychamy zapach jaśminu i cieszymy się życiem. Jestem bardzo wdzięczna losowi, że mogę żyć w takich czasach, w takim kraju, w takich okolicznościach. 75 lat temu zakończyła się II wojna światowa. Doceniajmy to, że możemy żyć w wolnej europie, że możemy podróżować po całym świecie, że mamy tak wiele możliwości.

maj3 1024x576 - #LITTLE MOMENTS - MAJ
DSC 0741 1024x582 - #LITTLE MOMENTS - MAJ
Zdjęcia z dzieckiem wyglądają tak – Niby pozujecie, ale dziecko nagle postanawia zmienić Ci fryzurę…
maj4 1024x576 - #LITTLE MOMENTS - MAJ

Na szczęście mam w domu małego podlewacza, który dba o wszystkie rośliny zarówno w ogrodzie jak i w domu. Dzięki temu cieszyliśmy się na co dzień uprawami z własnego ogródka. A słodkie placki z jabłkiem stały się hitem w żłobku!

maj5 1024x576 - #LITTLE MOMENTS - MAJ
20200502 110346 1024x580 - #LITTLE MOMENTS - MAJ
20200510 130810 1024x576 - #LITTLE MOMENTS - MAJ
20200518 144120 1024x576 - #LITTLE MOMENTS - MAJ
DSC 0767 572x1024 - #LITTLE MOMENTS - MAJ

Przeglądając do tego wpisu myślę sobie, że chyba wcale ten maj nie był taki pośpieszny. Leniwe kawunie, pikniki w ogrodzie i generalnie sielskie życie w niderlandzkiej wiosce. Właściwie to tak chciałabym zapamiętać ten miesiąc. Przyjemnie. Wiele udało mi się zrealizować, nie które rzeczy W KOŃCU! I wiele jeszcze przede mną. Ot choćby nauka chodzenia spać przed północą.

Miłego czerwca!

maj7 1024x576 - #LITTLE MOMENTS - MAJ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *