coffeewriting.nl Simona
REFLECTIONS

Hej, nowy rok!

Nowy rok. Czego sobie życzycie? Szczęśliwego? Żeby był lepszy niż poprzedni? Standardowo, co? Początek stycznia to magiczny czas, kiedy niemal z każdej strony atakują nas (pseudo) mobilizacyjne gadki o tym jak to wystarczy chcieć, bo chcieć to móc i ogólnie możesz wszystko, jak masz plany i będziesz wytrwała. Pytanie jest tak naprawdę jedno – Czy Ty właśnie tego potrzebujesz?
A może czytasz te wszystkie ambitne teksty i czujesz jak powoli przytłacza Cię ten entuzjazm innych – zwłaszcza, jeśli masz za sobą dni, kiedy Twoim życiowym osiągnięciem było ugotowanie obiadu, albo umycie włosów. Zastanawiasz się jak to możliwe, że ktoś mając małe dziecko/ ogromny dom do ogarnięcia/ wstaw tu sobie cokolwiek ogarnia tak dobrze i tak wiele, a Ty nie? Przecież to proste. Każdy jest inny.
Każdy ma inne priorytety. Zapas sił. Inną sytuację. Inną motywację. I inny zapas sił.
Nie musisz robić postanowień noworocznych, nie musisz wyznaczać sobie ambitnych celów, ani tym bardziej nie musisz ulegać żadnej presji pierwszego stycznia.
Masz prawo żyć po swojemu. Na własnych zasadach i według własnego pomysłu. Nikt nie ma prawa wmówić Ci, że musisz zrobić wielkie plany na ten rok i zacząć od pierwszego stycznia.

Simona Zacha Niszczak Coffee Writing 32 - Hej, nowy rok!

Oczywiście fajnie mieć jakieś cele i do nich dążyć, ale nie traktujmy tego jak coś must have. Wiem, jak łatwo jest ubrać w Sylwestra różowe okulary i zapisać całą stronę górnolotnych i ładnie brzmiących „celów” na cały rok. Pamiętam też swoją „wizję na 2020”, która okazała się zadziwiająco trudna do zrealizowania (w sumie zrealizowałam tylko trzy wymienione tam rzeczy, z czego jedną zupełnie inaczej niż planowałam). A przecież poza tym… Nie ma czegoś takiego jak postanowienia noworoczne! Tak, dobrze czytacie, poza tym przecież doskonale wiecie, że takie coś, to kompletna bzdura! Dlaczego niby od jakiegoś pierwszego miałoby się zmienić Wasze życie? Dlaczego wciąż odkładamy coś na później?
Zacznę od poniedziałku.
Zacznę od pierwszego.
Zacznę od jutra.
Zacznę od nowego roku.
Zacznę od swoich urodzin.
Zacznę…
Serio? No to zacznij! Nie planuj, gdybyś naprawdę chciała coś zmienić nie czekałabyś, prawda? Ludzie zwlekają ze zmianami, planują, postanawiają. Okay, postanowiłaś i co dalej? Jest pierwszy stycznia, biegałaś dzisiaj? Ograniczyłaś słodycze? Zajrzałaś do książek? Powtórzyłaś słówka? Odezwałaś się do starej znajomej? Zrobiłaś cokolwiek ze swojej długiej listy postanowień? Nie? Ja też nie. Unikając postanowień unikasz kaca moralnego w połowie stycznia i głupich wyrzutów sumienia.
Hej, żeby nie było – fajnie jest wyznaczać sobie cele i zmieniać swoje życie na lepsze!
Ja sama jestem wielką fanką tak zwanego one little word. Czyli wybierania słowa „przewodnika” na dany rok. Robię tak od kilku lat, później odkryłam, że ktoś dokładniej opisał tę metodę (tutaj oryginalny pomysł, a tu opis po polsku). Może zabrzmi to dziwnie, ale jedno słowo potrafi odmienić nasze życie.
Moim słowem na 2020 było właśnie ZACZNIJ (BEGIN). Zupełnie, jakbym czuła, że to może być rok ciężki i nieprzewidywalny. Że może być ciężko podróżować, czy szukać innej pracy czy przeprowadzać się, czy cokolwiek. Ja zaczynałam, po prostu. Zaczęłam więc oswajać się ze żłobkiem, pisać (znowu) bloga i zaczęłam znowu pracować na etacie. Zaczęłam sporo.
Na ten rok wyznaczyłam sobie inne słowo, które dodaje mi sił, kiedy mi się nie chce. Kiedy patrzę na bałagan w domu i chcę machnąć ręką. Wtedy myślę sobie STRIVE. Dąż i walcz. Dąż do dziewczyny z obrazka i walcz z lenistwem i marazmem.
O co chodzi z dziewczyną z obrazka? Kilka lat temu dostałam na Boże Narodzenie książkę o makijażu i stylu. I w prologu opisana była sytuacja dziewczyny z depresją, która postanawia namalować swój autoportret. I ku zdziwieniu wszystkich jej rysunek przedstawia zupełnie inną dziewczynę – wesołą, opaloną, bawiącą się z kotem na trawie i tak dalej. Okazuje się, że dziewczyna namalowała siebie jak sama chciałaby się widzieć, a nie jak widziała się w lustrze. Dziewczyna z obrazu stała się jej motywacją do zmian – od ciuchów, przez szkołę, po styl życia. Ja, jak na pisarkę przystało opisałam swój autoportret. I czytam ten opis, kiedy mi się nie chce. To dodaje mi sił.
Kochani czytelnicy CoffeeWriting. NL, witajcie w nowym roku! Mam nadzieję, że spełniło się to, czego życzyliście sobie w zeszłym roku i że 2020 był Waszym rokiem pod każdym względem. Jeśli nie do końca tak było mam nadzieję, że nadchodzący będzie lepszy, Wasz! Wielu osobom życzyłam ostatnio (na święta, ale także na nowy rok) nowych perspektyw i możliwości. I Wam życzę tego także! Nowych możliwości, które będziecie mogli wykorzystać (albo i nie) według Waszego uznania 🙂 Chciałabym Wam wszystkim życzyć, aby 2021 był Waszym rokiem, pod każdym względem – Tym, którzy tradycyjnie coś sobie postanowili, żeby wytrwali, tym, którzy nie postanowili żeby motywowali innych, chciałabym, aby każdy z Was mógł wstawać rano z myślą, że jest w miejscu, które kocha i robi to, co lubi. Żebyście czuli się wolni, młodzi, piękni, akceptowani i kochani. Życzę Wam, aby nowy rok pełen był magii i pozytywnej energii, żeby pozytywnie zaskakiwał i przynosił nowe szanse i nowe pomysły.

Pozdrawiam Was,
Simona

311a1d64 be79 406d 9baf a9009afa4c25 1024x577 - Hej, nowy rok!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *